O, a ja do Szwabskiej Krainy mam masę serca, Berlin jest moim Petersburgiem Dostojewskiego, ale to też trójkąt bermudzki, więc są za i przeciw. A Anglię wspominam dwojako. Architektonicznie mnie urzekła. Za to to, co Anglicy wyrabiają w weekendy na miachu......o losie.
Hah, gdyby nie te myśli, pewnie już całkiem by zwariował. Fajnie ukazanie świata i tym, jaki jest naprawdę. I to zakończenie, coś mi mówiło, że do tego dojdzie. 5 :)
Mmmm, same komplementy. A kurczę, lękam się haczyć o takie tematy erotico w tekstach, bo napisałam w rzyciu jeden erotico tekst i raczkuję w pisaniu o erotico, więc na razie ostrożnie haczę.
Okropny, ja uważam Twoje dRz za dużą rzecz. I na zawsze zapamiętam kolorowanki i podpisanie pozwu rozwodowego kredką świecową. Ja mam nadzieję, że Ty to wydasz i wyślesz mi z dedykacją. Z POCZTY wyślesz <3.
Odpoczywam teraz od Deformacji, które muszą poleżeć. Więc może właśnie będę chwilowo raczkować w takich pół erotico klimatach, bo mnie to odstresowuje.
Jak Ty mówisz takie duże słowa o czymś moim, że: jedyny w swoim rodzaju tudzież wykurwisty, to ja mam od razu lekki półuśmiech i miły poranek. Naprawdę.
A poczekaj, zapomniałam, poniekąd Tobie zawdzięczam zaczyn inspiracji. Jak był ten odcinek Mindhuntera, gdzie oni we trójkę zabili, zgwałcili i pokroili tę blondyneczkę... Siostra tego niby beksy przyszła powiedzieć część prawdy. Że pomagała im sprzątać. Powiedziała to słowo. Splashing. W tym czasie (ing). Dzięki temu, kiedy ta psycholog odsłuchiwała nagranie zorientowała się, że blondyneczka jeszcze żyła. Po czasie, jakiego użyła ta kobieta. Po tym słowie; splashing. Nie wiem, taka ciekawostka z gwiazdką. Tzn to luźne skojarzenie, ale jakiśtam zaczyn i owszem.
Generalnie, ja Ci polecalem serial po obejrzeniu 3 odcinków. Tera jestem chyba po szóstym, czyli całego sezonu nie wiedziałem. Celebruję i trochę czasu też nie mam.
Jeśli szukasz czegoś w ten deseń, to pierwszy sezon True Detective jest git
Komentarze (20)
lat temu wiele na Bwarii miałem ochotę zajebać z rana każdego przesympatycznego niemiaszka za poranne "czius" i "morgen"............5
Bawarii
bez szczegółów.....
O, a ja do Szwabskiej Krainy mam masę serca, Berlin jest moim Petersburgiem Dostojewskiego, ale to też trójkąt bermudzki, więc są za i przeciw. A Anglię wspominam dwojako. Architektonicznie mnie urzekła. Za to to, co Anglicy wyrabiają w weekendy na miachu......o losie.
Hah, gdyby nie te myśli, pewnie już całkiem by zwariował. Fajnie ukazanie świata i tym, jaki jest naprawdę. I to zakończenie, coś mi mówiło, że do tego dojdzie. 5 :)
Danke :).
I proszę, jak Kopfrkinglowo-Czarlsmensonowo-Wierowo. I feel it.
Mmmm, same komplementy. A kurczę, lękam się haczyć o takie tematy erotico w tekstach, bo napisałam w rzyciu jeden erotico tekst i raczkuję w pisaniu o erotico, więc na razie ostrożnie haczę.
Niemampojecia96 czy to komplement? Tak, jeśli poczucie nawiązania do mojego "dRz" Ci się podoba.
Boom;
Okropny, ja uważam Twoje dRz za dużą rzecz. I na zawsze zapamiętam kolorowanki i podpisanie pozwu rozwodowego kredką świecową. Ja mam nadzieję, że Ty to wydasz i wyślesz mi z dedykacją. Z POCZTY wyślesz <3.
Niemampojecia96 chwilowo redaktorka pracuje nad tekstem, js zaś oddaje się fantastycznym przygodom alter ego, czyli pulpami.
Zakurwiste. Nie mogę się bardziej rozwlec, bo tyran, ale wykurwiste.
Mega. Znów ten niepokojący, jedyny w swoim rodzaju, flow.
Jest mi niezmiernie przemiło, że Ci się widzi.
Odpoczywam teraz od Deformacji, które muszą poleżeć. Więc może właśnie będę chwilowo raczkować w takich pół erotico klimatach, bo mnie to odstresowuje.
Jak Ty mówisz takie duże słowa o czymś moim, że: jedyny w swoim rodzaju tudzież wykurwisty, to ja mam od razu lekki półuśmiech i miły poranek. Naprawdę.
tyram
I tak ma być.
Mam nadzieję, że Twój poranek też jest, jak to się mówi na dzielni - wporzo ;).
A poczekaj, zapomniałam, poniekąd Tobie zawdzięczam zaczyn inspiracji. Jak był ten odcinek Mindhuntera, gdzie oni we trójkę zabili, zgwałcili i pokroili tę blondyneczkę... Siostra tego niby beksy przyszła powiedzieć część prawdy. Że pomagała im sprzątać. Powiedziała to słowo. Splashing. W tym czasie (ing). Dzięki temu, kiedy ta psycholog odsłuchiwała nagranie zorientowała się, że blondyneczka jeszcze żyła. Po czasie, jakiego użyła ta kobieta. Po tym słowie; splashing. Nie wiem, taka ciekawostka z gwiazdką. Tzn to luźne skojarzenie, ale jakiśtam zaczyn i owszem.
To bardzo zacne, cieszy.
Zatem działaj.
Generalnie, ja Ci polecalem serial po obejrzeniu 3 odcinków. Tera jestem chyba po szóstym, czyli całego sezonu nie wiedziałem. Celebruję i trochę czasu też nie mam.
Jeśli szukasz czegoś w ten deseń, to pierwszy sezon True Detective jest git
Czyli ja połknęłam cały, szybciej i Ci spoileruję. Ups. Już zamykam buźkę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania