Splenius Capitis

Odparłem:

 

"głowa pełna kłamstw

nadwyręża moje splenius capitis.

 

nad chmury myśli

wynoszę się,

bo w Twoich ramionach

jest mi jak w raju.

 

sen przestaje mnie unikać,

gdy ręce nareszcie

poczynają się przenikać.

 

tak więc zrób,

kiedy wszystko tonie,

miast w niedoli redukując

złóż w me ręce swoje dłonie.

 

wyprowadź mnie z agonii

i wymuszonej ascezy

od kompromisów

opuszkami palców.

 

kochaj mnie jak wodę,

coś, z czego jesteś stworzona,

coś,

co ze strachu

wylewa się między palcami.

 

toniesz tylko dlatego,

że nikt nie nauczył Cię pływać,

drżysz,

coś strasznego,

tak na poczęciu fal Cię zdybać.

 

kochaj mnie tak,

jakbyś mnie nie kochała,

by wrzask i cisza,

to, co w Tobie waży,

na równi się

we mnie tliło,

i na całej mojej twarzy."

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania