SPÓJRZ NA MNIE
Spójrz na mnie ‐ zobacz błysk inteligencji, który skryłam pod mamidłem pozoru.
Może uwierzę, że popędzę za urokami życia, jak bogini , której nie grozi starość
Spójrz na mnie – a wchłonę twoje zainteresowanie i ucieknę przed nędzą głupoty, co mi podstawia nogi, gdy pędzę na oślep, wieczne spóźniona.
Daj mi to spojrzenie a nie ugrzęznę w płyciźnie marazmu.
Anlima
Komentarze (1)
Pomysł, żeby przedstawić sytuację, gdy ktoś komuś dodaje sił i wiary w siebie samym faktem dostrzeżenia go, a później pewnie obecnością w życiu, rozmową - dobry bardzo. Lecz tekst wymaga chyba jeszcze pracy. Troszkę mieszają się tutaj pewne rzeczy. Np. trudno mi wyobrazić sobie kogoś pogrążonego w marazmie, grzęznącego w nim, a jednocześnie - biegnącego. Pędzącego! Poza tym marazm nie kojarzy mi się z płycizną. Raczej z głębią, taką bagienną, duszną, z ciężkością, ociężałością, a nawet - bezruchem. Dlatego ten jednoczesny bieg jakoś mi nie pasuje.
Nie wiadomo też, czy "pędzenie za urokami życia" jest na pewno "ucieczką przed nędzą głupoty". Pędząc można wiele przegapić, z uroków właśnie.
Może brakuje tu jakiegoś doprecyzowania?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania