Spojrzenie
I już wiem.
Dotyk, ciepło, grzech. Nic z tego.
Walizka pełna wspomnień. Kamień wrzucony do rzeki.
Nie tak miało być.
Wiatr zatarł resztki wspomnień.
Niedojedzone okruchy naszych wspólnych zabaw.
Nie tędy droga.
Coś się wypaliło. Już nic nie urośnie.
Gasimy światła. Jutro posprzątamy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania