Spokój

Wlecze się leniwie po niebie słońce

Tańczą łagodnie na wietrze złote kłosy

Liście muskane nim cicho śpiewają.

 

Skryty pod rozłożystą koroną dębu

Karmię oczy swoje tym widokiem

Jeszcze trochę mokre od łez.

 

Zniknęły gdzieś w oddali szarobure chmury

Ucichły szalone grzmoty rzucone przez Zeusa

Znów do snu ułożył się niespokojny ocean myśli.

 

Głaszczą mą pustą twarz ciepłe promienie słońca

Delikatne dłonie wiatru kołyszą mnie do snu

Jedynie serce wierci się niespokojne.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Beletrystka 05.06.2017
    Super! Zwłaszcza koniec mi się podoba. :) Daję 5 i pozdrawiam. ;)
  • D4wid 05.06.2017
    Nie takie dobre
  • Beletrystka 05.06.2017
    D4wid dlaczego ?
  • D4wid 06.06.2017
    Beletrystka wystarczy porównać z bezpłodnością
  • Beletrystka 06.06.2017
    D4wid Oba są dobre. Moim zdaniem. ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania