Spokój
Wlecze się leniwie po niebie słońce
Tańczą łagodnie na wietrze złote kłosy
Liście muskane nim cicho śpiewają.
Skryty pod rozłożystą koroną dębu
Karmię oczy swoje tym widokiem
Jeszcze trochę mokre od łez.
Zniknęły gdzieś w oddali szarobure chmury
Ucichły szalone grzmoty rzucone przez Zeusa
Znów do snu ułożył się niespokojny ocean myśli.
Głaszczą mą pustą twarz ciepłe promienie słońca
Delikatne dłonie wiatru kołyszą mnie do snu
Jedynie serce wierci się niespokojne.
Komentarze (5)
Super! Zwłaszcza koniec mi się podoba. :) Daję 5 i pozdrawiam. ;)
Nie takie dobre
D4wid dlaczego ?
Beletrystka wystarczy porównać z bezpłodnością
D4wid Oba są dobre. Moim zdaniem. ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania