Sponiewierana
Przez ostatnie lata, w stanie otumanienia, dawała siebie za darmo. Myślała i przekonywano ją, że tak trzeba, nawet kosztem swoich dzieci.
Kiedy zeszła na ziemię i haj minął, spróbowała upomnieć się o o to, co jej się należy.
Spotkała się z bezwzględną odmową.
Poobijana i sponiewierana z każdej strony, po kolejnym upokorzeniu, została zmuszona do bezczynnego stania z boku.
Musi oglądać, jak w obliczu bezczelności jej dom, rodzina i całe dotychczasowe życie bezpowrotnie giną.
Na odchodne usłyszała: Skoro sama się nie szanowałaś przez lata, teraz patrz, jak wszystko co kochasz tonie, płać.
I nie jest to dramat kobiety, to portret naszego kraju.
Komentarze (6)
Doskonała metafora losu naszej rozkradanej przez szkopską bandę ojczyzny.
Dziękuję i pozdrawiam
Słuszny tekst.
Z pozdrowieniami.
Ale jak to kosztem dzieci??
Ale jak można się nie szanować??
Też tego nie rozumie.
Anna 2 ani ja.Tak nie można .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania