spontan-projekt
gdy ość w sieci uwiera
mówię głośno cholera
i zabieram litery
tam gdzie nie ma pikseli
tam gdzie życie i rwetes
i krew
w żyłach burzy się furczy
na przekąskę jest tuńczyk
chleb ravioli proseco i seks
bez edycji i korekt
życie to spontan-projekt
znów na wizji zaklęłam psia mać
no i co? krótki ton
no a show must go on
więc za ciosem choć łyso cholera
oddech w płuca - jest fun
dotyk zapach jest świat
pełną gębą się sztacham i już
nie ma czasu na tekst
szkoda życia bo jest
karmin zieleń żółcienie i róż
Komentarze (10)
Bardzo fajne. Dawno nic nie publikowałaś.
Krucho z czasem i czasem z chęciami. Dziękuję :-)
Zaprojektowana spontaniczność, to fajny zestaw.
Karkołomny trochę. :-) Dzięks
TseCylia↔Mimo wszystko, żwawy tekst. Jednakowoż tytuł.kryje w sobie sprzeczność. Tak jak na przykład stwierdzenie→ja zawsze kłamię:)↔Pozdrawia😆:)
Bo w życiu nie brakuje paradoksów. :-) Dziękować.
To prawda, są częstym źródłem do refleksji. Aktualnie wzmagają się te z katalogu" rząd - opozycja, choć w tym przypadku dziękować nie ma za co.
Niestety to prawda.
dokładnie, to życie, bez przygotowania, nie znasz siebie, nie znasz życia
Życie bywa nieprzewidywalne, podobnie jak ludzie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania