Sportowo
Nawet nie uwierzycie jaki jestem z siebie zadowolony. Odkąd zacząłem ćwiczyć, widzę wyraźne efekty.
Zaczynam szybkim truchtem na siłownię.
Tam pakuję ile tylko mogę.
Po siłowni znowu truchtam. Tym razem na boisko i mam trening z piłki nożnej.
Ładuję trzy bramki i mogę spadać.
Tym razem truchtem zmierzam w kierunku hali. Tam z chłopakami gramy w kosza. 30 punktów i 15 zbiórek. Jest moc!
A potem kończę z maratonem San Andreas, Fify i NBA. Bo mama woła.
I wolnym krokiem idę na zupę.
Potem truchtem lecę na drugie.
Komentarze (9)
Heh, no takiego zakończenia się nie spodziewałem, chodź z drugiej strony, cuś mi tu za pięknie wyglądało :D
Pozdrawiam ;)
Właśnie spodziewałem się końcówki, ale całość dobra ?
Super :) Uśmiałam się, bo właśnie tak najczęściej wygląda jedyny sport uprawiany przez szarego Kowalskiego .
Rany, przeczytałam "mam woła" i kombinuję o co chodzi? :)
O gry 00.00 :) zobacz czego dotyczą:)
Kocwiaczek To ogry :) Przeczytałam dwa razy, wyłapałam przekaz. :)
00.00 :) każdy jest sportsmenem jak na tyłku w salonie siedzi :]
Sympatyczne opko. W sumie koncept drabblowy, czyli humor niezły, bo zaskakujący :)
Coraz ciekawiej, potem zabawne i zaskakujące zakończenie. Jest moc humoru. 5, pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania