Spotkanie
wspominam długą drogę
myśli jak koła pociągu
oczekiwanie nieznanego
i ulgę zachodu słońca
pamiętam nieśmiały dotyk
ziarenko ryżu przechyliło szalę
a później była nadzieja
wstałam ze łzami
wiedząc że to sen
wspominam długą drogę
myśli jak koła pociągu
oczekiwanie nieznanego
i ulgę zachodu słońca
pamiętam nieśmiały dotyk
ziarenko ryżu przechyliło szalę
a później była nadzieja
wstałam ze łzami
wiedząc że to sen
Komentarze (3)
Ziarenko ryżu coś pewnie znaczy, nie wiem co. "A później była nadzieja", czyli że mogło być dobrze jak i źle. Zatem: to jest zawieszenie, a po zawieszeniu następuje przebudzenie ze łzami tak, jakby było dobrze, a przecież niekoniecznie. Czyli: dla mnie zakończenie jest niepotrzebne, wręcz przeszkadza.
Pozdrawiam ?
Coś się wydarzyło? A może jednak nie.
Te prawdziwe spotkania takie właśnie są, pozostajemy w niewiedzy, wątpliwościach i smutku.
Pewna jest tylko droga, którą pokonaliśmy.
Pozdr :-)
Nawet nie wiesz ile razy miałam tak. Tyle tych chujowych relacji, takich kurczaki dobrych że łzy lecą gdy tylko myślisz o rozstaniu. Relacji dających nadzieję która w moment może zamienić się w nic nie znaczącą dziurę w murze której nie ma a jednak nie zapomnisz że nie była kiedyś nią. Dających ci takie szczęście że nie liczy się nic, tylko ta osoba która nie wiadomo czemu ci je daje. <33 Taka moja refleksja <33
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania