Spotkanie
Spotkałam je
Jakiś czas temu
Stało nad przepaścią
Szeptało coś
O nienawiści
Płakało
Biła od niego
Samotność
Czułam ją
Całą jego krzywdę
I nagle
Krzyknęło
Że nadziei nie ma
Skoczyło
Bez słowa
Dopiero po czasie
Siedząc w barze
I topiąc problemy
W kolejnej szklance
Bursztynowej whisky
Dotarło do mnie
To było moje serce
Komentarze (14)
Strasznie mi sie podoba.
Dziękuję! :)
Whyski - whisky, spotkałam się jeszcze z taką odmianą: "whiskey".
Coś ostatnio widzę wzięło was na krótko wersowe wiersze, Nika, no moje zdanie znasz :D Siedem ostatnich wersów przemówiło do mnie najbardziej :)
Już poprawiłam! Dziękuję :))
Właśnie miałam napsać dokłądnie to samo, co JEGO^zołza :)) Super pomysł , czasami taka prostota jest najlepsza
Dziękuję bardzo!! :)
Piękny :)
Dziękuję :))
Do mnie z kolei rytmizacja takich wierszy i sposób przekazu jakoś nie przemawia. Jestem jednak miłośniczką zawiłych opisów, metafor itd. a tego mi właśnie tutaj brakuje. Pozostawiam ten wiersz bez oceny.
W każdym razie dziękuję za komentarz! :)
Fajnie opisujesz cierpienie serca :)
Fajnie i prosto zapisany życiowy problem.
Krótko i dosadnie. Gdybym mogła postawić 6, zrobiłabym to.
Dziękuję Wam bardzo ! :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania