Spotkanie w śnie

Gdy zmęczenie ciągnie moje powieki w dół

Serce powoli unosi się w górę i tylko w górę

Prowadząc Ciebie za rękę do mnie ciągnie

Pozwalając podróżować po niebie słońcu.

 

Idziesz jeden krok przede mną

Delikatnie stąpając po lodzie mego serca

Zostawiając po sobie fioletowy bez

Którego zapach prowadzi mnie do Ciebie.

 

Lecz gdy promień słońca otwiera oczy moje

Łzy z mych oczu zabierają mi Ciebie

Sprawiając, że znów umiera piękny bez

Który rośnie już tylko przy Tobie.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania