Spotkanie w śnie
Gdy zmęczenie ciągnie moje powieki w dół
Serce powoli unosi się w górę i tylko w górę
Prowadząc Ciebie za rękę do mnie ciągnie
Pozwalając podróżować po niebie słońcu.
Idziesz jeden krok przede mną
Delikatnie stąpając po lodzie mego serca
Zostawiając po sobie fioletowy bez
Którego zapach prowadzi mnie do Ciebie.
Lecz gdy promień słońca otwiera oczy moje
Łzy z mych oczu zabierają mi Ciebie
Sprawiając, że znów umiera piękny bez
Który rośnie już tylko przy Tobie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania