Spotkanie z błędnym ognikiem

Nie patrz tak na mnie, już dawno

zgasiłem światło. Czas porwał tajemnicę,

bez której nie mogliśmy istnieć.

Teraz zamilkła i stała się obca.

 

Wspomnienia są prawdziwe,

chociaż wszystko mogło być żartem.

Jesień tworzy taniec cieni, promieniuje,

twoje - nie wiem - budzi niepokój.

 

Niech czułość tamtych dni osiądzie

na ramionach, wtedy spokojnie zasnę.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Garść 3 tygodnie temu
    Recepta na wypalenie w związku.
    Czułość nie jest/nie może być błędnym ognikiem.
    To fundament tajemnicy miłości.
    W takim przekonaniu zostawiam podmiot liryczny i zachęcam do okazywania jej, czułości, swojemu Człowiekowi.
  • kikimora 3 tygodnie temu
    Błędny ognik - tu miałam na myśli świat duchów, ale każda interpretacja jest dobra.
  • Garść 3 tygodnie temu
    Kikimora, teraz zupełnie inaczej odczytuję wiersz.
    Dzięki za naprowadzenie.
  • Maurycy Lesniewski 3 tygodnie temu
    Podoba mi się taka tęsknota. Chociaż podoba to może złe słowo, potrafię zrozumieć kogoś, to żyje chwilą dawno minioną i chwyta się jej jak tonący ostatniego oddechu.
    Ciekawy wiersz!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania