Spotkanie z nieznajomym cz.2
Kolejny dzień szkoły. Obudziłam się dużo za wcześnie była 5:30 a do szkoły miałam na 10:40. Wzięłam telefon z szafki nocnej i zobaczyłam 5 nieodebranych połączeń od Michała. Postanowiłam oddzwonić.
- Hej obudziłam cię?- spytałam.
- Hej kochanie już nie śpię. Dlaczego nie odbierałaś? Martwiłem się.
- Yyy... wiesz wróciłam do szkoły chciałam spędzić trochę czasu z klasą, a po powrocie do domu od razu poszłam spać. Przeprasza.- odpowiedziałam.
- Ok to co widzimy się w szkole pa kochanie.- powiedział i zanim zdążyłam coś powiedzieć rozłączył się.
Nie bardzo miałam ochotę gadać z Michałem byliśmy tylko tygodni razem zanim trafiłam do poprawczaka. Przez cały czas mojego pobytu w ośrodku ani razu mnie nie odwiedził nawet nie napisał, a teraz robił wszystko żeby było jak dawniej. Szczerze nie chce już z nim być może dobrze, że się pojawił Seba teraz muszę tylko zakończyć ten związek z moim obecnym chłopakiem.
Była dopiero 5:50 postanowiłam wyjść do pobliskiego parku pobiegać. Szybko założyłam dres wzięłam telefon i słuchawki z półki i wyszłam z domu. Droga do parku zajęła mi jakieś 5 minut spacerkiem. Wchodząc do parku potknęłam się i prawie wywróciłam. Już dotykałam ziemi gdy nagle poczułam że ktoś mnie podnosi.
- Niezdara z ciebie.- Usłyszałam znajomy mi głos.
- Seba co ty tu robisz? - zapytałam
- Mieszkam tu niedaleko i postanowiłem jak każdego ranka wyjść pobiegać. Ale nie sądziłem że spotkam tu ciebie.- Spojrzał na mnie w moje oczy i delikatnie musnął moje usta. Szybko jednak się odsunął.
- Przepraszam nie powinienem tego robić poniosło mnie ale jesteś taka śliczna. - powiedział z rumieńcami na twarzy a ja sama poczułam że się zarumieniłam.
Tego ranka biegałam z Sebą. Po pewnym czasie usiedliśmy na ławce.
- Mogę cię o coś zapytać?- powiedział.
- Tak pytaj o co chcesz.
- Dlaczego dopiero teraz pojawiłaś się w szkole?
- Wiesz to długa historia- odpowiedziałam.
- Jeżeli nie chcesz to nie musisz mówić.- powiedział blondyn.
Spojrzałam na zegarek była 9:30.
- O cholera już ta godzina? Wiesz muszę już iść zobaczymy się w szkole pa- powiedziałam i szybkim krokiem ruszyłam w kierunku domu.
W domu standardowo szybki prysznic, wybrałam jeansy z przetarciami białą koszulkę z napisem zrobiłam idealny makijaż włosy spięłam w niedbałego kucyka. Szybko wybiegłam z domu i pobiegłam na autobus idealnie zdążyłam. Droga do szkoły minęła i szybko. Pod szkołą czekał na mnie Seba.
- Hej piękna.- powiedział uśmiechnął się i delikatnie pocałował w policzek.
- Hej na kogo czekasz?
- Na ciebie.
Nagle poczułam jak ktoś przytula się do mnie od tyłu i delikatnie całuje w policzek.
- To ja już pójdę- powiedział z żalem w głosie Seba.
Nagle podbiegła do nas moja "przyjaciółka". Ja i Wiktoria dobrze się dogadywałyśmy, ale zanim wylądowałam w poprawczaku ona dostawiała się do mojego chłopaka, a on się nie opierał.
- Może trzymała byś łapy przy sobie suko?- powiedziała zdenerwowana Wiktoria.
- Z tego co pamiętam to Michał jest moim chłopakiem- coś się we mnie zagotowało
- To Michał nie pochwalił ci się że ma ze mną dziecko?- powiedziała z uśmiechem na twarzy
- Michał to prawda?- zwróciłam się do chłopaka
- No wiesz ty siedziałaś była impreza popiliśmy i jakoś tak wyszło- powiedział
- Nie wieże. Z nami koniec nienawidzę cię- powiedziałam i z łzami w oczach wbiegłam do szkoły
Szybko weszłam do szatni i zjechałam po szafkach na ziemię.
- Co się stało? - zapytał Seba
- Nic zostaw mnie samą- wykrzyczałam
- Pati chce ci pomóc powiedz mi proszę- powiedział blondyn usiadł obok mnie i przytulił.
Mocno wtuliłam się w chłopaka. Wszystko mu opowiedziałam. Był lekko zszokowany ale chwile później usłyszałam coś czego chyba nie chciałam słyszeć.
- Faktycznie Wiktoria była w ciąży bardzo się chwaliła że to dziecko Michała.
Nie poszłam na lekcje tylko udałam się do domu. Do końca dnia siedziałam w domu i szlochałam...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania