Spowiednik (kontynuacja III)
III
Zapragnąłem jakiejś zmiany, chciałem znaleźć szczęście. Po pięciu latach skrajnego ascetyzmu wyszedłem wreszcie na dwór. To, co zobaczyłem na początku przerosło moje wyobrażenia. Wyszedłem wprost nad klif i spojrzałem na wschodzące słońce. Podziwiałem kolory i czystość nieba. Po raz pierwszy od wielu lat poczułem, że istnieje jakiś głębszy sens naszego życia. Warto żyć chociażby dla piękna świata. Dotychczas postrzegałem naszą planetę jako wyjątkowo nieprzyjazne miejsce. Tamten moment całkowicie odmienił moje przekonanie. Świat jest piękny i szalenie interesujący, to my i ludzie, których spotykamy tworzymy stronniczy obraz Ziemi. Naprawdę wszystko zależy, od tego, kto lub co stanie na naszej drodze i jak my zareagujemy na tę obecność. Ten temat mnie zaciekawił. Postanowiłem zagłębić się w naukach dawnych filozofów, w kontrowersyjnych wypowiedziach naukowców i udało mi się wyciągnąć pewne wnioski z moich badań. Człowiek jest istotą potężną. Każdy z nas osobno czy razem z innymi posiada wielki potencjał. Musimy tylko odnaleźć coś, co pozwoli nam się rozwinąć. Będzie to wielkim krokiem na drodze do szczęścia. Zatraciłem się w swoich myślach i zrozumiałem, czego potrzebuję. Chciałem iść i pomagać innym. Odrzuciłem dotychczasową niechęć do ludzi i zapisałem się na praktyki do szpitala psychiatrycznego. Pragnąłem pomóc tym, którzy zgubili gdzieś swój sens. Stając w bramach Szpitala Psychiatrycznego im.Schumana byłem szczerze przerażony. W głowie kłębiły się tysiące myśli i miliony pytań. Przełknąłem ślinę i otworzyłem drzwi. Udałem się do gabinetu dyrektora. Na początek przydzielono mi pacjentkę Isabellę Houston. Wydawałoby się, tragiczny przypadek. Była anorektyczką, a ja zupełnie nie miałem doświadczenia w takich problemach. Nie sądzę, żebym umiał przedstawić jej historię dokładnie. Na szczęście ostatnio przeglądając różne szafy trafiłem na jej dziennik. Wydaje mi się, że ona opisała naszą pracę i uczucia o wiele lepiej, niż zrobiłbym to ja.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania