s-pust(ka)
wysusz mnie z uczuć
przesłoń dłonią krzewy
wypuszczające pąki
po drugiej stronie płotu
u nas tylko cień
brnę ciągle pod górę
tutaj się naderwę
tam powiesz że za lekko
zaschnięta niczym płatek
z poprzedniego roku
przylepiona do ubrań
przeżywam ostatnią przygodę
czekam aż podniesiesz
włożysz pomiędzy słowa
zakonserwujesz bólem
później znów zapomnisz
pozostawiona w wodzie
powitam tylko pleśń
Komentarze (13)
Nasuwa się kilka obrazów, od krzewów po sceny związane z praniem aż po osamotnienie i pustkę. Tajemniczy tekst, ale mi się podoba.
Pozdrowienia!
Dziękuję, Joanno za wizytę i komentarz. Ciekawą interpretację tutaj przedstawiłaś. Również gorąco pozdrawiam!
Kocwiaczkowa jak zwykle ''zamieszałeś przesłanie''
I bądź tu człowieku mądrym:)
Tak jakby powtórki podobnych zdarzeń. I tak w końcu, znowu ''znajdę się w wodzie''
Spust... i pustka→lecz nie dosłowna.
Aczkolwiek ostatni wers, ma trochę nadziei. Bo z ''pleśni'', to nawet jakiś ''antybiotyk'' wyniknąć może.
Pozdrawiam:)↔5
Przeistoczyć, przetworzyć i zbudować nową generację? Hmm...to jest jakiś plan:) o tym nie pomyślałam. Dzięki za wizytę i komencik.
Hmm, jak zawsze intrygująco Kocwiaczkowo. Cóż, osobiście widzę tutaj świetną metaforę miłości. Nie wiem, czy słusznie, ale widzę. Podmiot liryczny walczy uczuciami, właśnie miłością z "przeciwnikiem" stara się, stara się, aby one do niego dotarły, lecz on tylko odziera ją z uczuć, zakrywa ręką krzewy, czyli uczucia, które wyrastają. Podmiot się stara, brnie w tą miłość, choć sprawia jej to ból, gdyż się nadrywa, mimo to "przeciwnik" mówi, że to za mało.
Podmiot liryczny coraz bardziej traci na sile, już ledwo się trzyma, a "przeciwnik" uznaje, że to tylko słowa i sprawia, że kojarzą się podmiotowi lirycznemu.
Na koniec potraktuje podmiot najgorszym, czyli zapomnieniem, a podmiotowi jak i uczuciom pozostanie się tylko zepsuć.
Tak to widzę.
Co osoba, inna interpretacja:) Fajnie tak:D Ja to widzę nieco inaczej, ale mój zamysł to tylko mała kropelka do dołożenia do tej całej wilgoci:) Cieszy mnie, że każdy wynosi do tekstu coś od siebie:)
Kocwiaczek prawda, mam to samo i również lubię patrzeć na jak wiele sposobów mogą być odbierane moje teksty :)
Zostawiam 5
Tak bez komentarza? :(
Dziwne, tajemnicze i zachęcające do zastanawiania się, o co może chodzić, czyli takie, jakie bardzo lubię. 5, pozdrawiam :-)
Dzięki, Piotrze. Miło, że zachęcam do główkowania:D
A "Bzdetki wieczorne'' to poszły spać? Obudzić trza:))
Żadne się lenić, skoro ludzie stęsknieni:)
Czekają na przypływ... weny:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania