Środa Popielcowa
Stoję pod balkonem pięknie przystrojoném
Środa pierwszego lipca
Czuję nad swą głową obecność jałową
Marek ewangelista
nuci symfonie na swoim balkonie
i w palcach swych ściska szluga
wnet zapala koniec dym ku nieboskłonie
leci - mgła szara i długa
ogarnia świat dookoła
podczas gdy mego czoła
skórę całują namiętnie
popioły wprost z papierosa
(Marka ewangelisty).
Komentarze (2)
Dziwny rytm...
Nie moje klimaty.
Papieros zawsze daje ukojenie na krzyzu
W robocie przy wodce
Nie ważne gdzie
W gaciach na balkonie
W pokoju ,półka ugina sie od książek
Kto zapalił ten wie..
Też mi sie nie podoba to gówno
Szacunek to klucz ...
13 ewangelista
Pali na raka
Popiół w popielniczce
Pewnie i ta nie ztrybisz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania