SSSsss!... (szanta reptiliańska)

Kapitan swą bezoką twarz odwrócił w stronę chmur.

"O pięć mil stąd zwęszyłem ląd, to koniec naszych zmór."

Chief na to, z nerwów krzywiąc dziób: "Pod prąd płyniemy wciąż,

Jeśli to gladiatora port, ty dokąd indziej dąż."

 

Kapitanowi obwisł chwost, z ust poszedł żrący gaz:

"A niech to szlag, niedobry znak, porazić może nas!"

Chief wygładziła pióra i odrzekła: "Chyba nie,

O ile zaraz wchodząc w dryf kurs weźmiesz byle gdzie."

 

Z wybrzeża, co tonęło w mgle, dobiegał taki huk,

Jakby tam ktoś, światu na złość, kryształy młotem tłukł.

Na pokład nagle z nieba jął opadać kwaśny pył...

"Pierwsza! Natychmiast gadaj mi czy ktoś tu kiedyś był?"

 

"Akademicki problem- ty, dowódco, lepiej myśl,

Jak zmienić bieg, żeby ten brzeg ominąć jeszcze dziś."

Kapitan szarpnął wajchę tak, że mogło zdawać się,

Iż nie zatrzymać silnik lecz wyłamać on ją chce.

 

Chief zaśpiewała: "Kiedy czerń przeminie, szara maź

Popłynie wnet, więc prostuj grzbiet i światła szybko gaś,

A nie zdziw się, jeżeli też zobaczysz parę szmat,

Nic, na co warto splunąć by- cóż, taki jest ten świat."

 

Chrzęściły łuski obu burt, gdy statek wchodził w dryf.

Żeglarski trud wśród pustych wód znieść łatwiej niźli... smród*,

A jak chcesz łajby imię znać, to tyle powiem ci,

Że dla załogi nie ma go, dla ludzi "Rozpacz" brzmi.

 

<refren>: załoga rzuć wiosła

płynąć czy zostać

rozstrzygnie los**

________

*Miało być inne słówko, ale zadziałała autocenzura.

** To się rymuje, tylko że trzeba mieć rozdwojony język, by rzecz odśpiewać poprawnie, akcentując "sss" na końcu każdego wersu. ;)

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Pobóg Welebor 2 miesiące temu
    Rewelka. Rozpacz... Łuski burt... Podoba mi się też akcentowanie, bo zgaduję, że należy utrzymać metrum zadane przez pierwsze dwa-trzy wersy.
    Pozdrawiam 🙂
  • Ernest Tudonyi 2 miesiące temu
    Dziękuję. To było robione z myślą o melodii, choć oczywiście zapisać jej w nutach nie potrafię. Ale "rewelka"? Tylko dość rozciągnięty żart językowy. ;)
  • Pobóg Welebor 2 miesiące temu
    Ernest Tudonyi
    Nie doceniasz się. Sam pomysł jest rewelacyjny, chyba nie zaprzeczysz?? 😉
    Pozdrawiam 🙂
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Niby szanta, a na melodię z westernu!

    Ghost Riders In The Sky:

    https://www.youtube.com/watch?v=3uiynLutUNk
  • Ernest Tudonyi 2 miesiące temu
    A niech mnie! Hipercelny strzał! Jak Ci się udało na to wpaść?!
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Ernest Tudonyi, tak zapisałeś.
  • Ernest Tudonyi 2 miesiące temu
    Trzy Cztery: niemniej jednak podziwiam Twoją celność, jakby żywcem wziętą z dawnego Gileadu. ;)
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Ernest Tudonyi :)
    Mam słuch muzyczny. A Ty dałeś tutaj średniówkę po ósmej sylabie (8/6) i tak rozłożyłeś akcenty, że odkryłam melodię. Później nuciłam ją sobie, żeby przypomnieć, skąd ją znam. I jak widać - trafiłam. Cieszę się!
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Gdy układam limeryki, nigdy nie liczę sylab. Mruczę sobie wersy na krótką, rytmiczną melodię i to mi ułatwia robotę.
  • Ernest Tudonyi 2 miesiące temu
    Nadal uważam, że to niesamowite. I obawiam się, że niektórych moich inspiracji nie da się utrzymać w tajemnicy przed Tobą.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania