stacja Hołówki Duże
obłok
zdmuchnęłaś trzykrotnie
potem był wiatr
rozwieszony motyl
urwał się z cienia chabrów
kilka kropel dalej
deszcz odmawiał litanie
pijani dzielili kieliszek
na czworo
życie odbiło się echem
na kocich ogonkach
zagubione ścieżki
tu mruczy każda chwila
na pustym peronie
chybocze się ostatni wagon
Następne części: stacja Hołówki Duże
Komentarze (3)
Nie wiem, jak można było te subtelne metafory podsumować jedynką, szok!
Nie tylko za ścieżki kocich ogonków - 5+
Dziękuję -Garść
Wiersz zatrzymał mnie na dłużej chybocze się ostatni wagon piękne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania