Poprzednie części: Stalowe magnolie
Stalowe magnolie /remake/
Przez port wlało się więcej niż chemia.
Dokarmiana przez okno, macha chustką na głowie
w kierunku przystanku, do swojego faceta.
Uzbierał się, przepuszcza z nią nieważne tramwaje.
Czekają, pod jego dłonią wyrośnie kaktus.
Komentarze (11)
paciorku, to jakaś opowiastka, dosyć bełkotliwa, bez początku i końca, ale może w szufladzie kretyńskiej prozy da się ją w kącie ułożyć.
żeby nie było, że to wskutek ksenofobicznego odbioru inteligentnych inaczej skwituję patchwork bzdetów oceną z netu:
"Grain (.)
słabe to, poronione"
tourne kretyństwa
"Grain (.)
Świadomie, nieświadomie Jębniętus niespolitus"
Łysy żyd na racicach powrócił, naryłeś się już w łanie?
łajnie
"Grain tydzień temu
Gołąbek to nie kpina, parowanie się gołębi w gołębiku to jedna /lewacka/ wielka brutalna przemoc i gwałt. Samiec zagania samicę w kąt gołębnika, dziobie ją w głowę i wymusza zbliżenia."
Gołębica jako duch św.
Troska o to ptaszysko uzasadniona.
remake, remake
grain ma srake.
NO!
nie ja
szambo się wzbiera
Kaktus, co poniektórym wyrósł na wysokość kamienicy ale i tak go nie chcą dostrzec. :) Bo przecież nie o prawdę chodzi a o władzę.10
pillery, tak, chodzi o władzę .... wybrańców, przedstawicieli
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania