Stanoł Rano
Chłopczyk i dziewczynka szli sobie polem w stronę lasu. Dziewczynka spytała chłopczyka
– Jak masz na imię?
– Jaś. A ty?
– Krzyś.
– O, jak fajnie! – wrzasnął chłopiec, czując na karku zimny pot.
– Zabawmy się w telulelu. – zaproponowała dziewczynka.
– A co to telulelu? – spytał Jaś.
– Pokażę ci – powiedziała Krzyś głosem dorosłego mężczyzny.
Poszli do lasu, a rodzice dzieci umarli przed zachodem słońca. Tomasz Litwiński, pracownik pralni, udał się do lasu następnego dnia. Zauważył chłopca i dziewczynkę.
Wisieli na drzewach.
Komentarze (5)
Ot i robi warzenie, a pośredniość niech jedynkujący dopiszą, ja tam daje pięć (choć te gwiazdy nic nie znaczą są po to żeby jedni mogli się wyżyć, inni podlizać, a jeszcze inni dowartościowani czuć).
Utwór mi się podobającym jest, ale jak wpadnie tu konfiguracja, to może znaleźć niedociągi.
Ale jak przeczytam tytuł, to niem czy to był pożądany wzwód... - myślę, ze jednak nie przeszkadzał - szczególnie nimfomankom - jeśli tam były.
*to niem czy to by - to nie wiem czy to był pożądany...
Błąd w tytule - celowy? Jeśli tak, to nie widzę związku z treścią. Stanął - nawet w kontekście erotycznym - nie wymaga orta do zrozumienia powiązań.
Pure nonsense, które jednak drąży wyobraźnie czytelniczą.
Trzy z minusem.
eee, dziwne. I słabe. Dziwno-słabe bez sensu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania