"Stara Baśń. Kiedy słońce było bogiem"
Moja głowa w kasku ochronnym rewidująca
walczaki, serce piątego kotła Elektrowni Turów,
pozostawała nieczuła na kondensację uczuć pięknej operatorki bloku,
dziedziczącej jedną z czterech kamienic rywalizujących
o zawijanie moich śniadań w niewyczerpany akt.
Internowanym legendom jeszcze nie rzucano
ochłapów grantów przed Solidarność.
Na opancerzeniu przedniej ściany dziewiątki,
wolnym świtem pojawił się widoczny z kilkuset metrów
obraz w minii, pędzla prześmiewcy i wizjonera:
PZPR WALCZY !
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania