Stara maszyna do pisania
siedzę tu, znowu,
ze starym winem z promocji
i paczką tanich papierosów,
patrzę jak noc
przeżuwa miasto
powoli, bez smaku.
nigdy nie chodziło o miłość,
ani o sławę.
chodziło o przetrwanie
kolejnego wtorku,
bez rzucania się pod tramwaj
albo pod kobiece spojrzenia
które i tak nie znaczyły
nic.
mam blizny na duszy,
których nikt nie chciał całować,
i dłonie,
które pisały więcej niż
przytulały.
świat nie jest dla poetów.
świat jest dla tych,
którzy potrafią się uśmiechać
nawet, gdy w środku
siedzi śmierć
i gra w pokera
z twoim ostatnim snem.
a ja tylko piszę.
bo nie umiem
nic innego.
Komentarze (4)
Jakieś rady zawsze chętnie przyjmę ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania