Starcie z demonem

Był to ponury ranek, całe niebo schowało się za ciemnymi chmurami. Zmierzaliśmy ku szkole, gdy mojemu bratu przypomniało się, że zapomniał kupić zeszytu i poszedł do sklepu. Czekając z przyjacielem na niego postanowiliśmy się przejść dookoła sklepu aby nie stać tak bezczynnie. Akurat byliśmy w najbardziej niewidocznym z ulicy miejscu, gdy zauważyliśmy lekko uchylone, śnieżnobiałe drzwi, z których nagle zaczęła wychylać się jakaś postać. Był to mężczyzna, miał ciemne średniej długości włosy, brodę, był wysokie oczy i miał czerwone oczy jakby w jego duszy siedział sam Lucyfer. W chwili gdy nas zauważył zaczęło padać, a on zaczął nas atakować. Mój przyjaciel próbował go zaatakować , lecz ten momentalnie chwycił go za rękę krusząc kości w drobny mak po czym rzucił nim z całej siły o ziemie. Gdy do mnie dotarło że ten demon go zabił, zacząłem czym prędzej uciekać . Początkowo nie mógł mnie dogonić, lecz kilka metrów dalej potknąłem się i przewróciłem. Myślałem że już po mnie, gdy kątem oka spostrzegłem jakąś postać biegnącą w kierunku demona. Była ubrana cała na czarno, miała kaptur na głowie i nie było widać twarzy, lecz po figurze poznałem że to dziewczyna. Krzyknąłem, żeby lepiej uciekała, ale zdawało się jakby mnie nie słyszała. W końcu zaczęła walkę z demonem, i o dziwo jej już tak łatwo nie pokonał jak mojego przyjaciela, lecz i tak miał nad nią przewagę. Nagle wyciągnęła z kieszeni dziwny niebieski nóż z wyrytym jakimś napisem w nieznanym mi języku i wbiła mu w lewe oko. W tej chwili od demona ruszyła jakby fala która wszystkich od niego odepchnęła, w tym mnie przez co uderzyłem o ścianę. Na szczęście tej tajemniczej dziewczynie nic się nie stało. Przez chwilę udało mi się zobaczyć jej twarz - miała jasną cerę bląd włosy i niebiańskie błękitne oczy. Chwilę później po demonie nie było nawet śladu. Nagle straciłem przytomność i ocknąłem się przed tym sklepem. I mimo śmierci mojego przyjaciela czułem się wyjątkowo dobrze, po czułem jakiś przypływ energii. Gdy już wróciłem do siebie chciałem zadzwonić na policję by poinformować ich o zabójstwie, ale najpierw musiałem znaleźć telefon. W jego poszukiwaniu trafiłem w miejce gdzie miały leżeć zwłoki przyjaciela, lecz tam nie było nawet śladów krwi. Zacząłem wszystkich w pobliżu mieszkających pytać czy go przypadkiem nie widzieli, lecz wszyscy odpowiadali odpowiedź negatywną. Zacząłem pytać również w szkole, która z resztą znajdowała się niedaleko, lecz ku mojemu zdziwieniu wszyscy twierdzili że nikt taki nie istnieje, a przecież chodził do tej szkoły. Będąc nieco zdezorientowany poszedłem na lekcje żeby sobie nie robić zaległości, lecz cały czas w głowie pozostały pytania co się stało z moim przyjacielem, i kim była ta dziewczyna która mnie uratowała...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Rasia 30.09.2015
    Podejrzewam, że bohater to wszystko sobie wyśnił? Jeśli nie, to dziwi mnie jedno... Dlaczego ludzie walczyli z demonem, ale nikt nie dziwił się, że to jest demon? Za mało wyjaśnień. No chyba, że to był sen. Wyłapałam sporo błędów, więc Ci je wszystkie wypisałam.
    1. "Był to ponury ranek" - bez "to"
    2. "poszedł do sklepu. Czekając z przyjacielem na niego postanowiliśmy się przejść dookoła sklepu aby" - przecinek przed "aby" i powtórzenie "sklep"
    3. "Akurat byliśmy w najbardziej " - bez "akurat". Staraj się usuwać zbędne słowa ;)
    4. "śnieżnobiałe drzwi, z których nagle zaczęła wychylać się" - z drzwi nie można się wychylać, a zza drzwi*
    5. "był wysokie oczy i miał czerwone oczy" - to zdanie niszczy system xD
    6. "W chwili gdy nas zauważył zaczęło padać, a on zaczął nas atakować. Mój przyjaciel próbował go zaatakować ," - bez spacji przed przecinkiem i powtórzenie "atakować"
    7. "w drobny mak po czym" - po "mak" przecinek
    8. " ziemie" - ziemię*
    9. "Gdy do mnie dotarło że" - przed "że" przecinek
    10. "Była ubrana cała na czarno" - bez "cała", wiadomo, że nie do połowy.
    11. " Była ubrana cała na czarno, miała kaptur na głowie i nie było widać twarzy, lecz po figurze poznałem że to dziewczyna." - powtórzenie "być". Przed "że" przecinek.
    12. "jakby fala która wszystkich od niego odepchnęła, w tym mnie przez co uderzyłem o ścianę" - przecinek po "fala" i po "mnie".
    13. "cerę bląd włosy" - przecinek po "cerę" i blond*
    14. "Nagle straciłem przytomność " - trochę za dużo już tych "nagle". W tym zdaniu nie jest konieczne.
    15. "Zacząłem wszystkich w pobliżu mieszkających pytać" - niezbyt dobrze brzmi to zdanie. "Zacząłem pytać wszystkich, którzy mieszkali w pobliżu"* już lepiej.
    16. "odpowiadali odpowiedź negatywną" - odpowiadali negatywnie*
    17. "wszyscy twierdzili że nikt" - przecinek przed "że"
    18. "poszedłem na lekcje żeby" - przecinek przed "żeby"
    Pomimo błędów nie czytało się źle. Zostawię 3 i powodzenia przy następnych pracach ;) Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania