Stare drzewo

Następna kartka z kalendarza mchem porasta

nie mierze czasu bo tak lżej

konstatuje widoki dokoła

kolor liści

położenie słońca

Stary niczym drzewo o głębokich korzeniach

powoli pokrywa mnie próchno

a z dnia na dzień zapominam kroki

dusze zawsze targają wątpliwości

naturę życia przejrzałem do szpiku kości

miliony razy pragnąłem skończyć

miliony razy pragnąłem tchu

miliony godzin a garstka szczęścia

stosunek bólu od ulgi zniechęca

są sytuacje gdzie nie ma wyjścia

tylko i aż żyć nie pękać

przeturlał los raz i nie dwa

więc skrobie co w duszy gra

kłody pod nogi z uśmiechem brać

nawet jeśli to wysokie schody zawsze coś czeka na szczycie

im trudniej tym bardziej warto

zweryfikuj sam

szukałem złoty środek i mam

bo remedium dla mnie to teraźniejszość

przyszłość to mgła a przeszłość zamknięta

Ci co dają maksa zawsze spadają na cztery łapy

najgorzej nie robić nic w mroku tkwić

przywitać marazm jak najlepszego przyjaciela

a jeśli jutra nie ma?

a "morze" istnieje wieczność

więc warto dawać przyzwoite świadectwo

okazywać przejaw człowieczeństwa

niezależnie do sytuacji i miejsca

każdy z nas jest wyjątkowy i piękny na swój sposób

lecz nie każdy może zacząć o nowa

gdy omsknie się noga

dlatego nie sraj we własne gniazdo

bo gdy wybije szambo

to będzie marność

nie każdy umie się podnieść

żyć na kolanach jest najwygodniej

Gdy wyschną łzy i emocje opadną

rozwiązanie pojawi się samo

nie marnuj czasu zdobywaj szczyty

choćby najmniejsze

Nawet jeśli jestem trybem w maszynie

kroplą w oceanie

ziarnkiem piasku na pustyni

pyłkiem na wietrze

rób to co kochasz koniecznie

byliśmy i jesteśmy grzeszni i tak zostanie

jak świat stary

nawet największy sługa Boży nas nie nawróci

ze ścieżki z której zboczyliśmy wieki temu

nie ma edenu

labirynt wzdłuż linii prostej gdzie przepadło wielu

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania