Starość

Ugościłem starość, dojadła marzenia,

wczoraj się powtarza, świt milczy czerwienią.

Nadwątlone myśli – cisza wokół dusi.

Spokój wymuszony

w zgwałconych bezruchem

zmysłach boleć musi.

W odbiciu lustrzanym naga prawda stoi

tuż przede mną – czyżbym się odważył

Czy się boję?

Spojrzeć, Powiem…

Słowo nic nie waży.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Janiak Katarzyna 3 miesiące temu
    "Ugościłem starość, dojadła marzenia"- gorzka prawda w lekkiej metaforze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania