Starość
czasem głupio jej powiedzieć
podaj mi szklankę
często nie reaguje na słowa
nie musisz ja to zrobię
tłumacząc że niedosłyszy
na niedzielnym spacerze
dostojny krok długi gustowny płaszcz
i kapelusz z małym rondem
niby nie zwracając uwagi
na chwile krótkich spojrzeń
dawnych znajomych
z zapomnianych ulic
spójrz jak ona jeszcze się trzyma
później przed lustrem
poprawiając włosy
stwierdza
jeszcze nie jestem taka stara
Komentarze (10)
Grunt to nie tracić nadziei. Jakby mój portret...
Zgadza się, grunt to nie tracić nadziei.
Prędzej sobowtór?
Czyli o byciu starą decyduje wygląd? Opinia ulicy tylko dla niej się liczy?
Tak mi się zrozumiał Twój przekaz.
Ciut za bardzo początek masz skondensowany, msz oczywiście.
Pozdrawiam :)
Nie, nie decyduje wygląd, ale każdej starszej osobie jest miło jak usłyszy takie słowa, ciężko się pogodzić ze starością.
I to najważniejsze, trzymać fason do końca, sympatycznie o starości ?
Dzięki.
Rondo kapelusza jest "małe" względnie "nieduże", o czym zapewnia solennie fanka - od najwcześniejszej młodości - wszelkich kapeluszy :)
Krótki to może być jej, czyli peelki, nos ;-)
No tak, masz rację.
Młodość mamy w serduchu
I chociaż ciało się starzeje to dusza śpiewa:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania