Starzec z zapałkami

śnieg osiadł na ulicach

zakrył śmieci i rok niedoskonałości

święta nadeszły na twarzach uśmiech zawitał

latarnie jak świetliki dodały nocy światłości

 

cicha noc święta noc

rodziny śpiewają kolędy

on w cichym mieście kolejny robi krok

a dzieci w domach rozpakowują prezenty

 

spotkał w końcu swoją żonę - miłość kreowaną latami

w domach gwar rozmów które się nie kończą

on uśmiechnął się do niej jak przed dwiema dekadami

 

cicha noc smutna noc

starzec na grobie zapala znicze

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Aisak 3 miesiące temu
    Ludzie odchodzą, ale miłość zostaje.
    A ciekawie i szczęśliwie przeżyte życie jest lekarstwem na rozłąkę.

    🙂
  • ania_marzycielka 3 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz:)
  • Marek Adam Grabowski 3 miesiące temu
    Piękny wiersz. Dawno ciebie nie było. Pozdrawiam 5
  • ania_marzycielka 3 miesiące temu
    Dziękuję:)
  • MartynaM 3 miesiące temu
    Nie wbiłaś się w czas i miejsce. Upał niesamowity i do świąt daleko... trzeba było poczekać z tym wierszem...

    Biały śnieg- po prostu śnieg.

    Lepsze miałaś wiersze, a może przez lato w pełni trudno poczuć nastrój?
    Nie wiem.
  • ania_marzycielka 3 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz:)
  • Marek Żak 3 miesiące temu
    Podoba mi się, bo nastrój i takie odniesienie do Andersena. Do poprawki: "dwiema dekadami". Pozdrawiam
  • ania_marzycielka 3 miesiące temu
    Dziękuję:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania