Statystka.
Na półkę znów kolejny kładę medal.
Zdobyty na drodze życia.
I choć ćwiczyłam.
Zbytnio się starałam.
To i tak jestem tylko statystką.
Kroplą deszczu w morzu marzeń.
Promykiem słońca na letnim niebie.
Liściem co umiera.
Gdy powieje zbyt mocny wiatr.
Lub wyżywa się na świecie ulewa.
I jak bym się nie starała.
Nie ważne kogo będę prosiła.
Już do końca zostanie mi.
Statysty swego życia rola niemiła.
Komentarze (6)
Ojej, piękny wiersz. Taki prawdziwy <3. 5 :)
Dzięki za wierne czytanie.
Cudo, 5 :D
Dzięki
Przepiękny... taki prawdziwy... Zostawiam 5 :)
Dzięki wielkie. Ciesze się, że wpadłaś.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania