Stek z much
Liść Victorii siła niepodzielności
siedzę żabim rozkrokiem
mój talerz wygodny
komarów nie tłucze
dunie mam dwie zielone
rechoczę serenadę o pełni słoniowego spojrzenia
przeskakuję tonację o jedną zachodzącą czereśnie za ucho horyzontu
raz na dobę fałszuję kameleonem
bo zapominam na którą linię odwiesiłam
skrzydło muchy do melodii
skoków przez rzęsy wodne
dzielę się z posmakiem
w wolnej przestrzeni
stekiem z much na rozjechanym tekście
Komentarze (6)
Liść Virgini, Golden Virgini - lubię.
Tytoń?
Wszystko co piszę to tytoń. Czasem tytoń, dwa piwka, połóweczka Lorafenu.
Beloniusz Nie tytoń. https://ogrodolandia.pl/wiktoria-krolewska?srsltid=AfmBOoo9M9ZKt3EXLAPG1-Xlo2VJv9WAUWpcppwSeAfhsLIyWD_kdv_7
"serenadę o pełni słoniowego spojrzenia" - to mnie zatrzymuje.
Więc i ja pozwalam sobie zatrzymać to dla siebie :)
z pozdrowieniami
Polaroid, napisałam wczoraj miniaturkę i był problem metaforyczny. Wszystko już było, a co najbardziej zadziwiające, że zapamiętuję innych fragmenty i ciężko unikać słów.
Mam małe wyzawnie. Sprawdzę jak to wyjdzie.
Pozdrawiam wzajemnie. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania