Stiven Universe : Historia Pewnego Zombi (2)
- Perła !!!!!!!!!!!!!!! Wracaj !!!!!!!!! - rozległ się donośny głos Stivena , lecz nie uzyskał żadnej odpowiedzi , więc wołał dalej lecz to również nic nie dało. Wręcz przeciwnie , pogorszyło sprawę jeszcze bardziej , ponieważ Perła zaczęła biec coraz szybciej nie przystawając ani na chwilkę. Była zbyt zdenerwowana na swojego byłego chłopaka , żeby wysłuchiwać jego przeprosin. Myśląc o nim szła w stronę zachodzącego słońca, płacząc przy tym. Fakt , zbyt ostro go potraktowała ale nie słusznie by teraz było błagać go o wybaczenie.
- Myślisz , że Perła da sobie radę ? Ogromnie się o nią martwię. - odezwała się Granat.
- Czuję się tak samo jak ty. Mam wielką dziurę w sercu ! Kochałem Perłę jak własną żonę ... - opowiadał Stiven.
- A pozwoliłeś jej odejść ! Taki z ciebie mąż ! - zaśmiała się dziewczyna.
- Musimy ją znaleźć. Jest dla mnie całym światem i nie pozwolę żeby jakiś potwór ją skrzywdził ! - rzekł chłopak. Zaraz wyruszamy.
W tym czasie Perła szła przez cały czas bez przystanku, szukając noclegu. Udało jej się jedynie dotrzeć do małego miasteczka o nazwie Bedrock Night Forest. Z wyglądu jego mieszkańców można było wywnioskować tylko jedno iż to jest miasto duchów. Napoczątku dziewczyna, kiedy próbowały do niej zagadać broniła się , nie wiedząc że one też coś czują. Skoro chcą z nią nawiązać kontakt to pewnie nie są groźne. Okazało się ,że są bardzo przyjacielskie i miłe , mimo że nie zachęcają swym wyglądem . No cóż taka ich natura - pomyślała Perła idąc ze swoimi nowymi przyjaciółmi , którzy okazały swojemu gościowi niezwykłą gościnność.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania