Stoję. Oddycham.
Pamiętam siebie daleko i głęboko. Byłam dziewczynką w pięknej, błękitnej kurteczce i niemodnych rozszerzanych po siostrze spodniach. Miałam trzy latka. W ustach kciuk. Pamiętam, że tej dziewczynce czegoś było brak. Chodziła smutna. Tak bym chciała ją przytulić, wbić palce w błękitny puch dziecięcej kurtki. Czy byłam autystyczna? Może... nie wiem. Raczej nie.
Byłam w podstawówce bardzo dobra z rosyjskiego. Uczyła mnie pani po studiach, co w PRLu było rzadkie, szczególnie w małej wsi. Ta Pani uczyła też geografii i była moją wychowawczynią. Z rosyjskiego mi wystawiła na koniec cztery plus. Rosyjski to Tołstoj to Dostojewski, Anna Achmatowa to arcydzieła światowej literatury. Rosyjski to piękny język i żałuję, że nie skończyłam filologii rosyjskiej.
Na wywiadówce moja mama usłyszała od Pani od rosyjskiego: "Agnieszka dobrze się uczy, ale jest rozkojarzona".
Żyłam na dwóch biegunach. Jedną nogą z chorymi na alkoholizm rodzicami.( To byli dobrzy, życzliwi ludzie. Tylko ten alkohol...) Druga noga tkwiła w lęku zrodzonym ze zła, które rozgrywało się w moim domu.
Chcę, tak bardzo chciałabym przytulić te wszystkie ukraińskie dzieci i matki.
Mamy dwudziesty pierwszy wiek, a tak blisko rozgrywa się wojna. Ta wojna pokazuje, że potrafimy, czegoś się uczymy, przynajmniej niektórzy. Szkoda tylko, że musiało to nastąpić, taki dramat, by pokazać jak wielka jest w nas siła, że jednak możemy, stać nas na empatię.
Dziękuje Wszystkim znajomym za informacje o zbiórkach, dobre informacje o wielkich, dobrych sercach, o małych i dużych gestach, o dobroci po prostu. To nie rosyjski język jest winny. To zbój chory - nieleczony człowiek Putin. Bo jak kiedyś usłyszałam: "Każdy coś ma, ale nie każdy jest zdiagnozowany".
Komentarze (26)
I jeszcze jedno, więcej niż ponad połowa ruskich popiera tę wojnę.
Gdzie miejsce dla dziecka czemu tylko ich widzisz czyli rodziców którzy powinni zdobyć sie na miłość i opiekę a nie umiesz dostrzec toksyczności jaka tkwi w ludziach z problemem alkoholowym bo to jest problem i najbardziej cierpią dzieci.
Proszę Cię nie hoduj w twojej głowie potwora którym czynisz mnie to nie potwór jest zły i chory tylko twoja glowa. Zrozum to wreszcie a uwierz mi będzie Ci lżej
Putin jest tylko nie-godnym zastępcą swoich znanych poprzedników Lenina i Stalina.
Fikcja literacka mi nie przeszkadza, jak innym?
„Ta wojna pokazuje, że potrafimy, czegoś się uczymy, przynajmniej niektórzy.” — niestety nie jestem takim optymistą, wprost przeciwnie: skoro po tylu konfliktach, setkach wojen, rozwiązujemy spory wciąż przy użyciu broni masowego rażenia, to znaczy, że jako ludzkość nie potrafimy (czytaj: nie chcemy) się uczyć i tkwimy w miejscu; interesy wąskiej grupy ludzi są ważniejsze aniżeli dobro narodu.
Wierzę, że jednego dnia ludzkość sięgnie bo broń nuklearną, bo wszystko co się może wydarzyć, w końcu się wydarzy, tylko nie wiadomo kiedy. Pocieszające jest to, że bez ludzi Ziemia będzie piękniejszą planetą :)
Masz rację, nie język. Putin na pewno, ale i też naród który wybrał i kocha tego złoczyńcę. Kochał też Stalina i jemu podobnych. Ten naród jest też - niestety - chory.
Wózkowy, uważaj żeby Cyganie sprzętu nie zajumali.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania