stokroć
niewinność schowała pomiędzy stronami,
to było tak dawno...
a teraz odrywa białe płatki, rozdziera białe płatki.
w myśli.
w mowie.
w sercu.
prószyło przez chwilę, zmarzły jej policzki i dłonie.
nadzieję schowała pomiędzy stronami, pozostałe listki zagubiły się gdzieś po drodze.
Komentarze (8)
Lubiłam znajdować wysuszone kwiaty w książkach, była taka jedna biblioteczka u mich dziadków. Zachowywały kolory.
Tak sobie myślę o stokrotkach, kiedy ten wiersz czytam i ten zabawny rytułał, tak albo nie. 😁
Ja też :) Tak sobie wspominam te wszystkie wróżby, które się robiło za dzieciaka, na przykład jak się wyrywało babkę i ile nitek, tyle dzieci.
Dziękuję za komentarz :)
Bardzo lirycznie. Piękna miniaturka.
Pięknie dziękuję :)
Ładnie, jakby Wiosna się budziła ze snu.
Cieszę się, że Ci się podoba i dziękuję za komentarz :)
Bardzo smutny wydźwięk... utracona niewinność rozdzierana po kawałku przez życie, wszechogarniające poczucie zimna i resztki nadziei - jakby ostatnie, co pozostało, bo reszta zgubiła się po drodze...
Ślicznie Roma...
Bardzo Ci dziękuję za ten komentarz i za to, że rozumiesz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania