Stokrotka za stokrotką
Czuję się jak na wojnie. Trzeba być martwym, żeby przeżyć.
Widzę ludzi biegających wokół biedronki, a tam tylko kij i marchew.
Czatujących przy żabce wolno stojącej, a ja im mówię, że zamurowana.
Kosmosy tego lata nie kwitną, za mało słońca,
za dużo gwiazd i tych spadających.
W sadach złotooki i biedronki buszują, może już nie w zbożu, ale w trawie.
Żaby, ikrą stawu. Na wierzbach kotki, zamiast dojrzałych gruszek.
Tam człowiek przeciwko człowiekowi? Nie sądzę.
Raczej wilki na starych jabłoniach.
Nie zamartwiajmy się tym co nas dzieli. Czasami to jedyna rzecz,
łącząca nas we wspólnej rozmowie.
Komentarze (1)
W Twarzy Innego odnajdziesz Boga i siebie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania