strach
boję się czasu
który mknie bez kontroli
jak rozpędzony pociąg
bez stacji końcowej
bez spojrzenia wstecz
ciągnie nas
ku śmierci
cicho
bez pytań
bez obietnic powrotu
boję się
że nie wrócę
nawet z nowym imieniem
z innym kolorem oczu
z sercem zszytym inaczej
obawiam się
że Cię nie poznam jutro
albo dziś jeszcze będąc tą tutaj
na chwilę
na oddech
na jedno drżenie powiek
czas płynie przeze mnie
jak zimna rzeka
a ja stoję na brzegu
poddając się
ulotności życia
słońce tak pięknie zachodzi
Klaudia Gasztold
Komentarze (1)
Gdyby odnieść się do rojeń zaPISanych w Sadze rodu Dawida to:
"...A Jezus odpowiadając, rzekł im: Błądzicie, nie znając Pism ani mocy Bożej. Albowiem przy zmartwychwstaniu ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie. ".
Bezpłciowi będą umiłowani w bogu. Jezus nie ma nieba dla dziatwy dlatego kobiety zbędne.
Tam nie trza ani sprzątać, ani gotować bo wieczność nie potrzebuje karmy (wszak je się by żyć). A i psychika takich zmartwychwstałych inna jako, że nieziemski to byt bez potrzeb.
[U Allaha inaczej, da się nawet poużywać jak zapisano w Koranie
"Będzie w nich to, czego dusze zapragną i czym rozkoszują się oczy. I będziecie przebywać tam
na wieki." Koran, 43: 71
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania