Strach

We łzach niewylanych,

pod codzienną pokrywą

z chmur powstałą,

istnieje w zgiełku.

 

Tak nieoczekiwany,

w chwili się odsłoni —

odłam wewnętrzny,

co blizny trzyma.

 

Gdy nadejdzie czas,

z piasku drobin

ukaże się,

przypłynie.

 

Tak go trzymamy,

a on rozejdzie się w przestrzeni —

strach?

Czy uzasadniona obawa?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania