Strach
Strach
Na początku mi tak mało znany,
choć z wiekiem lat
coraz bardziej ze mną utożsamiony.
Z początku niezbyt pozorny,
mało groźny
oraz niezbyt widoczny.
Wyjawiał się w dziecięcym sercu
co noc spod kołdry.
Straszył
i malował co wieczór
coraz to gorsze koszmary.
Z upływem lat pojawiły się też inne objawy:
strach przed stratą kogoś bliskiego,
strach przed oceną,
strach przed popełnianiem błędów.
W myślach gromadził się,
tuż jeden za drugim,
a nawet trzeci za czwartym.
Wydawał się taki upiorny,
niepoukładany
i oziębły.
Wywlekał się na wierzch,
gdy było mi to najmniej przewidziane.
Dlatego atak paniki?
Tak dobrze mi znany,
gdy serce przerażone,
a ciało roztrzęsione
i zimne.
Dał mi ten strach najgorsze możliwości,
lecz pokazał też inne drogi.
Nauczył odwagi, gdy wszystko się wali.
Pokazał, kto w ogniu
przy moim boku stoi.
Nakierował, jak przezwyciężać lęki swoje.
Dlatego godzę się,
by we mnie żył,
lecz z moją dojrzalszą wersją,
tą odważniejszą.
Komentarze (1)
W miarę upływu lat można oswoić strach
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania