Strach
Przybiera znane mi kształty, potrafiąc zagościć we śnie.
Pojawia się w ciemnościach szepcąc mi słowa, wywołujące ciarki.
Zawsze przy mnie jest, szczególnie, że jestem na dnie.
Przybiera znane mi kształty, potrafiąc zagościć we śnie.
Pojawia się w ciemnościach szepcąc mi słowa, wywołujące ciarki.
Zawsze przy mnie jest, szczególnie, że jestem na dnie.
Komentarze (2)
To trzeba, żeby peel wyszedł z tego dna. Mówią, że jak się osiągnie dno, to jest się od czego odbić... I wtedy już bez strachu
Zgrabnie napisane. A tak, ku pokrzepieniu: karmimy to, do czego przywiązujemy zbyt wielką wagę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania