Strach przed nicością

Obudziłem się dzisiaj rano

Pełen dziwnego lęku

Że stracę to czego nie posiadam

Pewnego dnia ktoś przyjdzie

I powie odejdź

Nie dając nawet chwili na pożegnanie

Spojrzeniem, bezszelestne

Założę wtedy płaszcz i buty

Nie minę Cię już więcej na korytarzu

Ty nie zapomnisz

Musiałabyś najpierw pamiętać

Ja nie zapomnę

Nie umiem powiedzieć dlaczego

 

Jedyne co mam

To "dzień dobry", "na razie", "co u Ciebie słychać"

Przyznaj, że to niewielki majątek

Jak bardzo musiałem być biedny

By tak wysoko cenić

Proste słowa i ciche spojrzenia

 

Zatracę siebie i będę kimś innym

Ubiorę się w inne słowa

Będę klaskał najgłośniej

Jak umiem

By nie zabrakło mi czwartków

Kiedy przepuszczam Cię w progu

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aeliora 9 godz. temu
    Klaskał???a po co

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania