Stragan
Każdego dnia mijam stragan z zieleniną
Podziwiam świeże warzywa i owoce
Najbardziej zaskakuje mnie ich zmienność
Nigdy nie są to te same
Uśmiech przekupki widzę przelotnie
On jest zawsze szczery, radosny
Jedynie zmarszczki w okolicach oczu
Przypominają o upływie czasu
Usta malinowe pozostają takie same
Podobnie jak moje niezdecydowanie
Komentarze (7)
Na co nie może się pan zdecydować?
Anyż, bo podmiot to chyba chciałby do przekupki zagadać, a nie warzywa kupować ?
Cicho_sza On pisze że chce już bardzo długo,
tylko się wstydzi…. a szkoda, bo czasu już nie odzyska.
Ciekawe spojrzenie na przemijanie. Pewne rzeczy w naturze odradzają się na nowo... my niestety nie.
Pozdrawiam
Podoba się. Przenika się obraz ust, zieleniny, która do nich trafia, a też - malin, które to mogą pojawić się na straganie.
Świeże jarzyny kuszą wzrok, niezmiennie uśmiechnięta przekupka zaprasza klientów, niestety młodość przemija i brakuje twarzy wdzięku i świeżości, jakiej wymagamy od płodów rolnych. Może brakuje śmiałości aby trochę pogadać?
Pozdrowienia!
Nigdy nie są to te same warzywa… To tak jak z życiem, nigdy nie ma dwóch takich samych dni żebyśmy nawet wszystko zrobili tak samo. Woda w rzece ciągle płynie…
Czas upływa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania