Struna poszarpana przez kwadranse

Nie lubię poniedziałków, zwłaszcza dzisiejszego.

Do północy zostało piętnaście kwadransów.

Na liryzm się nie zbiera, gdy przecieram oczy,

porażona odłamkiem seryjnych niuansów.

 

W obronie wzrok wyostrzam,

sama znowu ostra.

I oschła, i jak struna, i jak nie kobieta,

bo kobieta jest wiotka, a ja... Taka - nie tak.

 

Do jutra może zmięknę, ocieplę się, zgłaszczę...

Kwadranse do północy... Ogrzeję się. Płaszczem.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • zingara pół roku temu
    Ostatni wers jest piękny i pełen nadziei. To mały, ale ważny akt samoopieki, który pokazuje, że jutro może być lepiej.
  • TseCylia pół roku temu
    Dzieki, Ewa.
  • Grafomanka pół roku temu
    Kiedyś zazdrościłam facetom, że mogą istnieć z całą masą swoich niedoskonałości, słabości itd. i nikt się temu nie dziwi, nie rozdziera szat, a kobiety dosyć często muszą zakładać spodnie, żeby dać radę wszystkiemu. I tylko w wolnych chwilach, w oderwaniu od walki o przetrwanie, zakładają szpilki i małą czarną, żeby przypomnieć sobie, kim tak naprawdę są...

    Jakoś tak mnie naszło przy czytaniu...
  • TseCylia pół roku temu
    Nie będę zaprzeczała, że dużo w tym racji.
    Dziękuję
  • Grisza pół roku temu
    Może i tak, ale nam z kolei nie wolno, a przynajmniej nie wypada, wiecznie narzekać, marudzić, skarżyć się...
  • TseCylia pół roku temu
    Grisza , teoretycznie tak:)
  • andrew24 pół roku temu
    ...
    zobaczyć siebie
    we właściwym świetle
    ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia
  • TseCylia pół roku temu
    Pozdrawiam wzajemnie, andrew. Miłego
  • Marzena pół roku temu
    Seryjne niuansy. To prawda. Gdyby istniały tylko w poniedziałki byłabym szczęśliwa ale nie, następny dzień i następny... Bardzo lekkie i - Taka nie tak - taka jak kobieta
  • TseCylia pół roku temu
    Niuanse chodzą stadami. No cóż, prawo serii.
    Dzięki bardzo i pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania