struny

wysokość ucieka w dół

przez wszystkie cykle

aż do pustej stacji

wiatr rwie rozkład jazdy

krople szkła odbijają resztki deszczu

czarnego jak olej w strzykawce

 

magia opuszczonych miejsc

gdzie cisza jest pętlą

tam szczerość otwiera oczy

albo skrzydła z nadgarstków

usta pod obcasem

proszą o koniec snów

 

masz wszystko

kiedy niczego nie potrzebujesz

tak po prostu

jeżeli kolana prostują się jeszcze

stań na krawędzi

dalej jest tylko wolność

 

albo kolejne misterium

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • bogumil1 06.02.2020
    Metafory moim zdaniem powinny mieć jakiś sens, inaczej to nie metafory, ale przypadkowy zlepek słów, zestawionych ze sobą z powodów znanych tylko samemu autorowi, ale kompletnie niezrozumiały dla czytelnika. Np. co ma oznaczać "wysokość ucieka w dół? Ale to jest moje zdanie. Może któryś z czytelników zauważy tutaj coś więcej. Ja przy dużej dozie dobrej woli nie potrafię. Przykro mi. Jeśli się mylę, proszę o sprostowania autora bądź innych zainteresowanych tym dziełkiem.
  • Tjeri 06.02.2020
    Chyba najbardziej udany Twój wiersz, który czytałam. Przeważnie u Ciebie mam wrażenie urywanych fraz, wyrzucanych jak z karabinu. Tu jest spójność, opowieść nie rwie się, choć pokombinowałabym w paru miejscach.
    Na pewno tu:
    "tam szczerość otwiera oczy"
    zamienilabym "tam" na "a".
    Rażą mnie "usta pod obcasem", chyba w ogóle bym je wycięła. Wydaje mi się, że sens i tak zostałby nienaruszony.
    W każdym razie, podoba mi się ten utwór.
  • JamCi 06.02.2020
    Zgoda na... Dobre.
  • Piotrek P. 1988 07.02.2020
    "Struny" pobudzają wyobraźnię. 5, pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania