Strzyga

Wstałem z niesmakiem jak codzień rano

Żec chcę "O Boże"- głos mi zabrano!

Krzyczeć próbuje, lecz gardło ściska

Szorstka, obrzydła dłoń nazbyt śliska

Wierzgam się dziko, szarpię, szamoczę

O ksztę litości oczyma proszę

Na wszystkie bóstwa, diabły, anioły!

Dłoń wpycha palce w me oczodoły

Grzebie zaciekle, wzroku pozbawia

Nad mym cierpieniem się nie rozdrabnia

Zęby wybija strzyga okrutna

Siła jej wielka, wręcz absolutna!

Łamie me kości, ręce i nogi

Butem przyciska twarz do podłogi

Kręgi me miażdży twardym desantem

Umrzeć się zdaje lepszym wariantem

Po raz ostatni krzyczeć próbuję

Zanim zła strzyga trzewia rozpruje

Z ust poszarpanych ślina wycieka

Nie ma już życia, nie ma człowieka

Zmora bez gracji kark mój wykręca

Złość nią kieruje dzika, zwierzęca!

Kto był przykładem dla niej? To proste

System tępiący bierną jednostkę...

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • realista 5 mies. temu

    Totalitaryzm tęczowy to jest to. Wszelkie sposoby są dobre, żeby szerzyć zło. ***To proste
    Tak samo system tępi jednostkę***

  • Hanna 5 mies. temu

    hm, szkoda, że ta końcówka jest. Całość jest bardzo ciekawie i obrazowo.

  • Narvana 5 mies. temu

    Końcówka jest kwintesencją nie uważa Pani że coś w tym jest? System nigdy nie działał dla dobra jednostki i raczej się to nie zmieni hiperbolizacja treści jest celowa żeby wzbudzić większe poruszenie u czytelnika

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania