Studentka
Spotkałem w internecie studentkę
Która wyglądała na imigrantkę
Wkradającą się do mego serca
Odważnie jak kraju rozbiorca.
Szybko na randkę zaprosiłem
Dnia mi i nocami piękność prosiłem
By jeden raz ze mną zatańczyła
Lecz ona się tylko oburzyła.
Siedzę pod sklepem z wódką
I wzrokiem wodze za studentką
Która miała być moją żoną
A została kobietą obrażoną.
Komentarze (13)
Zrazić kobietę do siebie, bywa i tak... 5 ;)
Jeszcze nie zraziłem :D
D4wid napastnik miłości :p
Tanaris więc uważaj bo Ciebie zaatakuje haha
Na tle innych twych utworów ten jest poprostu słaby. 4
Próba napisania czegoś ,,weselszego"
raczej lżejszego niż weselszego, bo to za wesołe raczej nie jest, jak peel siedzi pod monopolowym i zapija smutki, ale ogólnie wierszyk płynny.
Dniami*
wodzę*
Takie ostatnio płytkie są te twe utwory, ni to śmieszne, ni wesołe, ni zboczone i nijak twoje jakoś. Wydaje mi się, że piszesz je na kolanach, by były i się sprzedały - nie przemawia to do mnie, ale jaka twa wola taki i twój cel.
To tam, powodzenia : D
A myślałem, że ten jest inny :D
slabe
Wiersz oczywiscie
Chociaz autor?
Moze tez
2
PS bardzo negatywne spojrzenie na plec kobieca
Polecam wpisac sobie w google ,,Poradnik co zrobic zeby kobieta byla taka jak chce" i tyle gosciu
Znajdziesz se inna
Nie podoba mi sie tez to ze przez zwykla idiotke od razu lecisz do Monopolowego i wodeczke poprosze
Moze lepiej wziasc zyletke i... Eeeee
Nie wszystko co pisze tyczy się mojego życia :D Miało wyjść trochę weselej, a wyszło jak wyszło
Bardzo fajnie opisujesz w jednym wierszu trzy etapy zauroczenia, a może i miłości: od poznania, przez zaproszenie na randkę, aż do chęci poślubienia. Pomiędzy każdym z tych etapów odbiorca może wiele się domyślić, dołożyć coś od siebie i Ty na to bardzo ładnie nakierowujesz. Podoba mi się, a więc daję 5. Pozdrawiam. ;)
Jak teraz czytam to widze wiele niedoskonałości, ale może jeszcze kiedyś wrócę do tego wiersza i go poprawię
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania