studium światła

za oknem zima

śnieg układa się warstwą

na drewnianym horyzoncie

 

przypomina

krem na cieście mojej ciotki

i biały kleks na twoim brzuchu

(ale waliło ci wtedy serce)

 

wiesz,

tak bardzo chciałbym

być dziś chłopcem

z obrazów Tuke’a

zamiast chłodu

poczuć na plecach oddech lata

w nozdrzach sól

 

ciepłem słońca

upić się jak najtańszym

z czerwonych win

 

mieć przed oczami

tylko niekończący się

błękit

i całe życie

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Beloniusz 2 dni temu
    Bardzo dobry wiersz. Świetny jest ten drewniany horyzont okna. Reszta także bardzo obrazowa. Zmieniłby tylko słowo "ciepłem" na "zachodem", bo zachody są też czerwone, jak wino, które pijemy wieczorem po ciężkim, upalnym dniu.

    zachodem słońca
    upić się jak najtańszym
    z czerwonych win
  • Sokrates 2 dni temu
    świetny i obrazowy wiersz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania