Styczniowa
Zimno stoi tuż przy skórze,
cienkie i uparte.
Podajesz herbatę ostrożnie,
żebym mógł objąć kubek całymi dłońmi.
Palce najpierw bolą,
potem miękną; ciepło wchodzi powoli, nieśmiało, aż dociera wyżej,
do nadgarstków, do ramion.
Do klatki piersiowej.
Mówisz coś cicho, nieważne co.
Głos też grzeje.
A kiedy pytam, czym mnie ogrzejesz,
nie odpowiadasz słowem.
Zostajesz.
Komentarze (10)
Lirycznie.
Test. Na razie króciutko.
bardzo niezły wiersz, sorry za wtręty - do przemyslenia także wersyfikacja
Zimno już przy skórze, cienkie i uparte.
Podajesz herbatę ostrożnie, żebym nie upuścił ciebie całymi dłońmi.
Palce najpierw bolą, potem miękną;
ciepło wchodzi powoli, nieśmiało, aż dociera wyżej,
do nadgarstków, przez ramiona do klatki piersiowej.
Mówisz coś cicho, ciepłym głosem. / bo grzanie się powtórzy/
Kiedy pytam, czym mnie ogrzejesz,
nie odpowiadasz słownie,
Zostajesz.
Żebym nie upuścił ciebie całymi dłońmi... Bardzo ładne to jest.
Kiedyś zwróciłeś mi uwagę, że za bardzo wydumane wiersze piszę. Coś w tym jest. Ten prostszy, w sensie... Prawdziwszy, przez ci szczerszy. I wydaje mi się że o to chodzi.
Jest lepszy od wcześniejszych.
JagVetInte
jest bardzo, bardzo niezły. Popracuj nad wersyfikacją.
Grain no właśnie lepiej na kompie wyglądał. Tu to nieporozumienie jest z tym edytorem na Opowi. A też paragonu nie chciałem wklejać, a taką formę też mam.
JagVetInte, edytor jest do opanowania nawet przez takiego ramola jak ja.
Grain wiem, ale nie z moją cierpliwością 😂 bo jak zaczynam z nim wojować to w końcu nie wstawiam bo mi się odechciewa
Na ileż sposobów można dotknąć człowieka...
Świetne.
Staram się ludzi nie dotykać...
Bo sądem straszą.
XD
Dzięki za dobre przyjęcie eksperymentu 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania