Sudz'ba
Nie wiem co stało się z tamtą Czeczenką,
która w kolanach nosiła kule.
Sowiety w Groznem ostrzeliwali.
Pięć lat minęło, pięć z wielkim bólem.
Wnuczka po polsku (piękna wymowa).
Babcia pa ruski. Płynęły słowa
i łza spłynęła nad losem córki,
którą sołdaty wzięli... Ech, wróci?
Jest beznadzieja, bo docz radnaja...
Czas nadal płynie, płyną pytania:
- A kak wam w Polsze? W nie swoim kraju?
Krótka odpowiedź: - Zdzies` nie strieliajut.
________________
*2007 rok
Komentarze (23)
Osiemnaście lat wstecz. Wspomnienie maluje obrazy i niepokój o Czeczenkę.
Miłego dnia
Miłego dnia, Pasjo. Dziękuję.
A będę tę rozmowę pamiętała. Tak jak rozmowy z innymi Czeczenkami, które kiedyś poznałam. Dramatyczne losy...
Przemawia krótkim dialogiem. Dobry pomysł.
Życie . To nie pomysł, na faktach, skrócony zapis autentycznej rozmowy, autentycznych osób.
TseCylia, wiersz nawiazuje do prawdziwej historii młodej uprowadzonej przez ruskich soładatów Czeczenki. Ale czy tylko jednej.
KIedy po Afganistanie przyszła kolej na Czeczenię. Póżniej wybitą z patriotów, rozgonioną po świecie z pierwszym przystankiem Polską.
Następnie skorumpowaną.
Tusk ma taniej, wystarcza, że skundlona swołocz myśli, że jest europejska i dobrze się bawi.
Polityka nadchodzi do nas powoli, najpierw prze portfele.
Grain no cóż. Wciąż się zastanawiam, czy świat zwariował, czy zawsze taki był.
Bo polityka była i jest bladzią...
TseCylia ,,obłęd awansował na normalność"
Grain , na "normalność i postęp".
Grain , a i jeszcze na "progresywizm".
Ocieplanie faszystowskiego wizerunku?
Sud'ba...
Ano. Dzięki za zajrzenie
TseCylia,
a tak swoja drogą, to - nie ujmując nic wymowie twojego wiersza - sporo smutów się na opowi pojawia w przeddzień świąt...
Grisza, ten tekst przywołał mi się wczorajszym wierszem i komentarzami, dot. sołdatów. Czas przedswiateczny, ale ludzkie dramaty codzienne, niestety. I Święta ich nie anulują.
Grisza, grudzień to smutny miesiąc,
Gdańsk, Jaruzel, Wujek, podwyżki spadowywują z sejmowej ambony.
kiedyś pracowałem z takim, co się chwalił, że był w ZOMO, pałował Solidaruchów
ludzie podawali mu rękę
TseCylia,
jeszcze parę lat temu wydawało się, że żyjemy w ustabilizowanym, pokojowym świecie.
No i co? Nic bardziej złudnego. Nam może już być powoli wszystko jedno, ale mamy dzieci. To one będą się zmagać z zawirowaniami ich współczesności. A ja chciałbym się jeszcze cieszyć szczęściem wnuków...
Grisza, byle byś nie doczekał ich cierpienia
Grain,
święte słowa... niestety...
Grisza toż każdy normalny człowiek chcialby.... A historia powtsrza się i powtarza... :(
https://www.youtube.com/watch?v=ss0A1D79HOA&list=RDss0A1D79HOA&start_radio=1
Oj, dobre...
Smutne, bardzo: "zdies nie strielajut"
Ano smutne, Piliery.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania