Suicide
Kiedy sensu życia brak
Od najmłodszych prawie lat.
Po co jeszcze muszę żyć,
Jeśli mogę martwa być.
"Życie darem jest od Boga" -
Mamę już ogarnia trwoga.
Ale mnie to wszystko wali,
Idę sobie, mnie to bawi.
Niby troską mnie otacza,
Ale to jest tylko tarcza
Przed prawdziwym jej obliczem,
Które mówi: "Ja ze zniczem
Na twój grób nie będę patrzyć
Bo nie warto nawet marzyć,
Że ty kiedyś byłaś bliska
Memu sercu, taka niska
W tej hierarchii mych wartości.
Po tobie zostaną kości.
Pogrzebane w lichym grobie
W tej depresji marnej dobie".
~~~~~
... Nawet nie skomemtuję (zwłaszcza rymów)... .-.
Komentarze (3)
Rymy są w porządku i czyta się gładko, ale mroczny i smutny, dam jednak 5, bo coś jest w nim co mnie urzekło :)
Przypomina mi trochę moje wiersze z okresu dojrzewania. Niektóre rymy, o zgrozo nawet prawie identyczne. Dam 5 przez wzgląd na sentyment, chociaż wiersz nie jest najwyższych lotów. Zbyt prosty w odbiorze. Jest jak strzał w mordę - po pierwsze daje odbiorcy oczywisty przekaz(adresat jest wkur*wiony) a po drugie jego głównym zadaniem jest znalezienie ujścia dla całego nagromadzonego w człowieku gniewu.
Dobre:) Sam mam taki wentyl bezpieczeństwa i kiedy coś mnie skrajnie zdołuje to myślę sobie, że jak jak tak dalej pójdzie to strzelę samobója i będzie wreszcie po wszystkim. Ale to tylko WENTYL. Takie ujście dla całego gniewu, jak napisała ginger girl. Wiersz fajny, prosty i bez niepotrzebnego zadęcia i wydumania. Troszkę się pod koniec rozjechały rymy i rytm ( patrzeć - marzyć, po tobie zostaną kości ). Ode mnie mocne 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania