super moce

​jezu piąta rano, wszystkie moie demony

śpią

za sterami kawiński z 1986 roku na autopilocie

płynę raczej niż idę po energetyk

wracam, zimno

w ostatniej chwili łapię ster

przesiadam się na fotel

nie śpię wyrównuję lot

włączam gniew

demony chamstwa i chciwości

otwierają oczy

znikam i już mnie nie ma

wchodzę w strefę uważności

a, ty odpierdol się

odemnie, już

ogon podwijam i liczę

cisza

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Starszy Woźny dwa lata temu
    Czarny niemiec. Uwaga!!!
  • Grisza dwa lata temu
    Widać, że nie z naszych: "moje" pisze przez "i", "ode mnie" pisze razem...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania