Sweter
leżał krzyżem na podłodze i miał czkawkę. jak się topiłem w kamieniołomie, wyciągnął mnie z wody i na brzegu dostałem od niego w dupę. pamiętam jego szary turecki sweter, w którym uczył mnie boksu. nie lubiłem tego, bo nie miał wyczucia. był chyba podobny do mnie.
Komentarze (12)
👽
o Grzesiek :)
NinjaC 👽
Boks piękna sprawa .ale nie już w stosunku do kobiet …
tak.
Hej Ninja,
Mam trochę czekolady, chcesz? 🍫 🙂
Acha, jeszcze chciałabym Ci życzyć spokojnego wieczoru.
Piątkę zostawię w tej niebieskiej doniczce.
Na razie Ninja.
to było bardzo miłe. zaskoczyłaś mnie :)
Woda w kamieniołomie zawsze ma ten sam, trupi odcień zieleni. Kiedy cię wyciągnął, rzucił cię na zlane słońcem kamienie jak mokry worek. Skóra piekła cię od ostrego szutru, w płucach miałeś hektolitry chłodnej, stojącej wody, a w uszach wciąż dudniło to potworne, podwodne echo.
I wtedy dostałeś w dupę. Mocno, bez ceregieli, otwartą dłonią.
to już twoja wersja wydarzeń, ale dzięks :)
Cóż.... Chociaż coś.
zawsze coś…
NinjaC takie... Zawsze, na zawsze. Takie, które zostanie mimo wszystko. Niezmącone.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania